NIE ROZCHODŹCIE SIĘ. JA ZARAZ WRACAM.
2009-02-16 01:43:28 >> 1:18 Kiedyś było tak, że mówiłem, że jest 1:18 16 lutego 2009 r. i zaczynałem pisać. Ale to było bardzo dawno temu. Jakoś tu tak pusto na tym blogu od dłuższego czasu. Ogólnie można powiedzieć, że hasło Roberta Planta "Nie rozchodźcie się. Ja zaraz wracam" jest zawsze aktualne. Co ciekawe już nawet Trójka zdążyła się porządnie poprawić, a po prawej stronie są linki do starszych protestów. Bywa i tak. Jest noc. Jestem tu. Słucham muzyki. To samo, co przez ostatnie 6 lat od kiedy ten blog powstał, bo powstał chyba w grudniu 2002. Z tym, że notki z pierwszych dwóch lat kiedyś, z jakichś dziwnych powodów, skasowałem. 4 miesiace temu miałem pomysł, żeby odświeżyć bloga, ale na dwóch notkach się skończyło. As always. Ten internet jest coraz większy i coraz więcej pochłania z naszego świata. Hmm próbuje zacząć czytać. Od jakiegoś czasu bardzo mało czytam. I to życie tak cholernie przyśpiesza. Czy my sie w tym odnajdziemy? Pewnie nie. B. Ty wiesz. Ja nie wiem, ale B. Ty wiesz jak będzie. A B. to nie żadna osoba. A i jeszcze jedno. Skąd i kiedy wiemy, że to już jest ten czas, że wiemy tyle, żeby kierować sobą? Pytanie jak zwykle bez sensu. Ale jeśli ktoś zrozumiał to niech mi pomoże znaleźć odpowiedź. Choć wątpie, żeby dało sie znaleźć odpowiedź to chciałbym sie dowiedzieć, skąd i kiedy ludzie to wiedzą. It's time to go to bed. skomentuj (0) 2008-11-06 21:40:43 >> performatywa Ostatnim razem troche czarnowidziałem. Z tym czarno widzeniem to zawsze jest tak, że sie pojawia i znika. Teraz popadłem w inny stan. Tak sie czuje, że skonczyło sie (przynajmniej na moment) myślenie, a zostalo mi już tylko robienie i tworzenie tego o czym myślałem. Bo już nic nowego nie mogę wymyślić, obmyślić. Tworzenie, stwarzanie swoich planów, myśli. Mysli bez potwierdzenia tego czynami nie mają żadnego znaczenia. Pomyślałem, że sam nie do końca rozumiem to wszystko. "In my mind I'm certain nothing's certain yet." ps.1 W odtwarzaczu przy tej notce Jackson Browne- Time the conqueror skąd pochodzi cytat. Plus jeszcze absolutnie cudowny utwór The Last Shadow Puppets- Calm like you. Posłuchajcie Calm like you kilka razy i poczujcie jak to wciąga. "If he was calm like you, locked up inside of your loops then he’d know full well." Ale i tak najlepsze jest "My mistakes were made for you". Alex Turner z Arctic Monkeys mnie zupełnie zadziwił tym nowym projektem. ps.2 Ciepłe myśli, że to jakoś będzie. skomentuj (1) 2008-10-16 22:41:05 >> Czarno widze.. I znowu nadszedł taki czas kiedy zupełnie nie wiem gdzie jestem. Sam juz nie wiem co jest przyczyną, a co konsekwencją. Choć właściwie trochę podejrzewam. Sam jestem przyczyną, a to co się dzieje jest konsekwencją tego co się dzieje we mnie. Czyli zupełnego zablokowania sie na świat i na innych. Wmówiłem sobie różne rzeczy na swój temat i to siedzi we mnie tak głęboko, że nie potrafię się tego pozbyć. To wychodzenie gdzieś z głębi samego siebie jest przytłaczająco męczące. Szczególnie, że postępy są bardzo powolne, a czasami wręcz ich nie ma. I nikt nie daję gwarancji, ze cokolwiek sie uda. Jedyna osoba ktora moglaby dac taka gwarancje jestem ja sam. Bo to tylko i wylącznie ode mnie zalezy. I to jest wlasnie najtrudniejsze.. To co powinno gdzieś tam być nad tą notką to taki odtwarzacz, który bedzie grał muzykę pasującą do notki. Do tej notki Afro kolektyw- Czarno widze, wersja koncertowa. Coś w tych wszystkich słowach i w tej muzyce jest coś co sprawia, ze moge jej sluchać godzinami.. Zapraszam do słuchania, chociaż jeden raz. skomentuj (2) 2008-03-12 21:38:22 >> Obcy giną? " skomentuj (2) 2007-11-22 00:52:13 >> Czas, którego nie da się cofnąć..i którego cofnąć nigdy by się nie dało.. "Trying to piece together conversations.. Trying to find out where to lay the blame.. But when it comes right down to it there's no use trying to pretend.. Blame it on me, you can blame it on me.." Marillion/Fish- Sugar Mice skomentuj (2) 2007-05-04 11:11:53 >> Maj Uśmiech się...Słońce wróciło..:) skomentuj (2) 2007-04-29 14:02:47 >> jestem lalką.. może ktoś pamięta taki cytat z "Lalki" Prusa...gdy Rzecki w sklepie nakręcał marionetki..: << Kiedy źle kierowany dżokej wywrócił się na tańczących parach, pan Ignacy posmutniał. "Dopomóc do szczęścia jeden drugiemu nie potrafi- myślał- ale zrujnować cudze życie umieją tak dobrze, jak gdyby byli ludźmi..." >> Wczoraj usłyszałem coś zdumiewająco podobnego..i się tego przeraziłem..bo to prawda..: "Niby się kochacie..ale jedno dla drugiego zmienić się nie może.." dlaczego ja taki jestem..:/ skomentuj (2) 2007-04-08 18:38:02 >> 18.29 Wielkanoc Czemu przepisałem część tego artykułu? Bo moim zdaniem trafnie są tu ujęte nasze przywary..albo nie generalizując- moje przywary. Wiele z nich odkrywam czasem u siebie. Mam problemy z nawiązywaniem kontaktów.. Boję się, że punkt 7 może zostać trochę opacznie zrozumiany, że nie należy mówić prawdy. Chyba nie o to autorce chodziło. Chyba chodzi o to, że czasem za bardzo obrzucamy kogoś błotem zamiast wziąć pod uwagę wszystkie czynniki. Zresztą zinterpretujcie to sami. Fragmenty są wybrane przeze mnie i numery tez nadane przeze mnie, żeby stworzyć przejrzystość. Szukałem tego artykułu na http://www/gazetawyborcza.pl/ ale nie znalazłem, jak sie pojawi to może uda mi się tu zamieścić odnośnik. Wiele myśli mi przychodzi do głowy..dookoła jest tyle do zrobienia..tutaj blisko. Tutaj u bliskich. A ja jestem taki jak z tego artykułu. Nawet uśmiechnąć się nie potrafię i dobrego słowa nie umiem z siebie wydobyć. Piękny przykład mi dzisiaj dała A. Do tego dążyć. skomentuj (0) 2007-04-08 16:17:26 >> 15.40 Wielkanoc / Punkty 5,6,7,8,9,10 dopisane po 18.00 Było zimno zimno zimno a teraz świeci słońce. W międzyczasie padł deszcze ze dwa razy. Słońce wyszło na chwile nawet zaraz po tym jak napisałem poprzednią notkę. Tak nam dzisiaj tam z góry mieszają pogodą :) Ale przede wszystkim ta cisza. Jak my ją znaleźliśmy, taką piękną ciszę? Taki spokój.. Przeczytałem bardzo ciekawy artykuł, że Polacy są wrogo do siebie nastawieni i w ogóle się do siebie nie uśmiechają, nie znajdują w sobie nawzajem pozytywnych cech tylko zawsze wytykają sobie grzechy i złe zachowania. Czy tak jest? Ja sie zgadzam. Krystyna Skarżyńska "Nieżyczliwość nasza codzienna" Gazeta Wyborcza na święta 7-9 kwietnia 2007: 1."Dorośli szarpiący dziecko. Matka obrzucająca dziecko wyzwiskami za to, że spóźniło się pięc minut, pobrudziło sukienkę, przyniosło złą ocenę ze szkoły. Nastolatki zwracające się do siebie językiem kryminalistów. Nauczyciel, który nazywa swojego ucznia idiotą lub debilem. Pasażerowie przeklinający kierowcę autobusu za to, że zbyt raptownie zahamował. Ekspedientka krzycząca na starszą klientkę za to, że zbyt długo szuka drobnych...To nasza codzienność, na która już prawie nie zwracamy uwagi(...)Zdecydowanie częściej słyszymy złe słowa niż wyrazy aprobaty i sympatii. Wszyscy z tego powodu cierpimy, ale tylko niektórzy publicznie się do tego przyznają." 2."Badania też potwierdzają, że rzadziej niż inne nacje obdarzamy innych uśmiechem, a częściej uważamy, że należy dbać przede wszystkim o dobro własne i rodziny, że w stosunkach z ludźmi trzeba być ostrożnym. Człowiek dobrze myślący o innych, ufny, pogodny traktowany jest albo jako niedojrzały, albo nieco niedorozwinięty intelektualnie, albo hipokryta udający dobroć dla własnych egoistycznych celów. Polską normą staje się podejrzliwość, obrażanie innych, wymiana obelg zamiast wymiany myśli. Emocje negatywne dominują nad pozytywnymi w bardzo wielu dziedzinach życia." 3."[Afekt pozytywny] zwiększa też odpowiedzialność społeczną, ułatwia prowadzenie negocjacji twarzą w twarz, osłabia konflikty(...)afekt pozytywny sprzyja plastyczności myślenia- rozszerza zakres i oryginalność skojarzeń oraz branych pod uwagę przesłanek, otwiera na argumenty i pomysły innych uczestników dyskusji.(...) Lekko różowe okulary, które dają umiarkowany efekt pozytywny, poprawiają nasze funkcjonowanie poznawcze i optymalizują decyzje." 4. "Duża popularność przekonań o antagonistycznej, wyłącznie rywalizacyjnej naturze świata, traktowanie relacji społecznych jako gry, w której jedna strona wygrywa tyle, ile inna przegra, codzienna eksplozja złych emocji (złości, irytacji, poniżania) ze strony osób publicznych, sprawujących władzę- to ważne źródło naszej codziennej nieżyczliwości. Okazuje się, że można lekceważyć cudze uczucia, nie zważać na godność innych, obrażać ich i oskarżać bez dowodu, można dzielić ludzi na lepszych i gorszych- dzięki temu trwa się u władzy, awansuje, demonstruje swą siłe. Tylko słaby nie atakuje. Widocznie sam ma jakieś grzechy na sumieniu." 5."Co więcej, dokonywane oceny moralne często są po prostu odzwierciedleniem zbieżności czy różnic interesów pomiędzy ludźmi ocenianymi a ferującymi wyroki. A gdy koncentrujemy się na moralnych ocenach człowieka, większą wagę przywiązujemy do jego grzechów niż zasług. To ogólna prawidłowość psychologiczna polegająca na tym, że w myśleniu potocznym zachowanie "porządne" czy "moralne" nie musi dowodzić cnoty człowieka, mogą je bowiem wymuszać czynniki zewnętrzne(np. kontrola społeczna). Natomiast "niemoralnie" może zachować się tylko ktoś niemoralny. W czasach rewolucji moralnej nacisk musi być więc położony na szukanie grzechów; przykłady zachowań nieskazitelnych moralnie są bez znaczenia. Wszędzie dostrzega się grzeszników, zdrajców i oszustów. Tych, którzy nie ulegli żadnym pokusom, zachowywali się heroicznie, nie widać (chyba że są bardzo blisko dzisiejszej władzy)." 6."PiS w swej wizji człowieka zdaje się nie dostrzegać tego, że człowiek może się zachowywać bardzo różnie, że nie kierują nim tylko jakieś jego stałe dyspozycje, ale także sytuacja; że ten sam człowiek może być i bohaterem i tchórzem. Przyjmuje się założenie o nie zmienności człowieka i dominacji motywów egocentrycznych. Ubocznym - ale bardzo przykrym- efektem takiego myślenia jest ponury nastrój, niepokój, nieufność. Jak tu się uśmiechać, gdy wokół sami egoiści, oszuści, zdrajcy, cyniczni cwaniacy? Co więcej trudno jest poznawać świat, nawiązywać nowe kontakty, gdy przekonania zaczynają odgrywać rolę muru chroniącego przed innymi ludźmi." 7."I jeszcze jedno- ideologiczne, bezwzględne dążenie do prawdy w relacjach społecznych przejawia się także brakiem hamulców przed brutalnym wyrażaniem tego, co wydaje się prawdą. Obowiązuje pryncypialna szczerość.(...) Pryncypialne walenie przykrej prawdy prosto z mostu nie zawsze ma sens, a często przynosi poważne szkody- jedną z nich jest eskalacja wrogości. Ale takie zachowanie jest łatwiejsze niż zachowanie powściągliwości w ocenach i refleksyjność. I bardzo łatwe do naśladowania." 8."(...)Nasze przekonania o świecie i ludziach mają wiele źródeł. Część z nich tkwi w dzieciństwie i wiąże się z relacjami w rodzinie.(...)" 9."Warto jednak pamiętać, że poważny deficyt afektu pozytywnego opóźnia nasz rozwój, bo czyni nas mniej twórczymi i utrudnia współpracę." 10."Uśmiechnijmy się. Dostrzeżmy u innych coś dobrego i powiedzmy im o tym. Każdy potrzebuje akceptacji, by być szczęśliwym. Od urodzenia do śmierci. Szczęśliwi ludzie mają większe szanse w życiu." skomentuj (0) 2007-04-08 11:48:44 >> Spis treści To poprzednie to takie moje rozważania..bez podtekstów..wypisuje to co we mnie jest.. Słowa w cudzysłowach z: 1. Pineapple Thief- Keep Dreaming 2. Pustki- Dziesiątki razy 3. Pustki- Do rana masz czas 4. Pustki- Elektrony 5. Pustki- Kosmos skończył się skomentuj (0) 2007-04-08 11:45:25 >> 10.55 Wielkanoc "Keep breathing, your soul is not leaving.." Oddychaj, twoja dusza jeszcze nie odchodzi.. Panie zmartwychwstałeś w tak zimny dzień..w tak lodowaty dzisiejszy dzień. "Dziesiątki razy powiedzieć to samo. To dużo czy mało? Powiedzieć to samo to cofnąć się czy stanąć?" "Pierwszy raz zamień się. Pomyśl, że ze sobą weźmiesz mnie. Bo ja od lat zabieram Cię. Powiedz mi jak to jest. Chowasz się, pod kołdrą z kotem śpisz. Do rana masz czas. Proszę wejdź. Zamknij drzwi. Herbatę pij ." "Tak dużo jest nie moich spraw o których nie chce wiedzieć i nie chce znać. Tak dawno nikt nie czytał tych ksiazek w których są proste słowa. Tak łatwo nie znajduje się wolnych elektronów i drugich szans. Wciąż szukam słów co nie chcą przyjść, trzymam dłonią skroń. Droga wolna." A ja co roku dostaje drugą szanse w dzien wielkanocy, zresztą tak jak każdy. "Popatrz się pod nogi, kosmos skończył się. Gdzie się podział las?" Nie dorosłem chyba do miłości..co nie znaczy że nie mogę dorosnąć..tylko nie męcząc innych.. Jestem filozofem na swój świat. Najbardziej światłym.- ale tylko w swoim świecie. Wyjdź poza swój świat! Zaproś miłość! Dwa wykrzyknienia do samego siebie. W piątek odszedłeś a ja przybijałem Cię do krzyża. Dzisiaj Jesteś z nami. Czy to nie cud? nawet w tak zimny dzień jak ten. A ja nadal trochę przybijam Cię do krzyża..odepchnij mnie żebym mógł zobaczyć całą perspektywę i uświadom mi co ja wyprawiam.. skomentuj (1) 2007-04-08 08:43:48 >> Spis treści 1 notka- The Frames- Falling Slowly 2 notka- 1.Marillion- Easter 2.Kombajn- O czym ja mam z Tobą myśleć (Liczymy oddechy miasta które spi..zmieniamy się) skomentuj (0) |
|
|||||||||||